Szukaj

piątek, 18 września 2015

Rozdział 22 (,,Something for Everyone")

 ----------------------------------------JUN
 Wychodziłem z kuchni, Akira z młodym grali na plejaku. Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Jako, że stałem przed nimi dziś wyjątkowo postanowiłem się do nich pofatygować. Już chciałem chwycić za klamkę kiedy Shin na chama wjebał się przede mnie wypychając mnie do tyłu.
 - Co jest kur... - To do mnie! - Zmarszczył brwi czerwonowłosy i otworzył już z promiennym uśmiechem. Stała za nimi... Tsuki!? Co ona tu robi?
- Cześć! Masz filmy?
- Tak i powiem ci, że mają najwyższe noty. Już się nie mogę doczekać. - Uśmiechnęła się do młodego, gdy nagle jej wzrok przekierował się na mnie. - Hej Jun, chcesz oglądać z nami?
- Jasne. - Cokolwiek by to nie było hehe...
- Tsuki, ale to miała być nasza randka. Na co nam Jun? - Spojrzał na mnie z niesmakiem wypisanym na twarzy. Już miałem coś powiedzieć, kiedy Tsuki przydeptała mu stopę i uśmiechnęła się złowrogo. - Im nas więcej tym lepiej! - Weszła do środka z gwiazdami w oczach... No ciekawe co przytargała.
 --------------------------------------TSUKI
 Do seansu Wszystko było już przygotowane. Odłaczyliśmy plejaka. Przynieśliśmy odtwarzacz, a przed kanapą stał stolik z toną popcornu i napoi. Tetsu wyraźnie zabronił nam pić... Pewnie z uwagi na Shina... Ojej on mu tak matkuje to takie... Śmieszne. Usiadłam na środku kanapy, tak jak najbardziej lubię. Poklepałem miejsce obok siebie patrząc na czerwonowłosego. Shin walnął się obok mnie. Szczerze mówiąc chciałam widzieć jego minę przy oglądaniu tego. Nagle do pokoju przyedł Jun. Spojrzał na mnie i przylepionego do mnie Shina. Na chama wjebał się między nas... Co jest... Uniosłam brew do góry. Odpowiedział mi na to uśmiechem. Shin zmarszczył brwi, a ja wywróciłam oczami.
- Co jest Shin? Nie chcesz siedzieć obok mnie? - Prychnął Jun.
- Nie. - Odpowiedział twierdząco Miyabi. Widząc to Akira zrobił to samo co tamten, usiadł jednak miedzy Shinem, a Junem.
 - W takim razie cię poratuje. - Powiedział do młodego nawet na niego nie patrząc. Wtem do pokoju wszedł Tetsuya.
 - Co robicie? - Jego wzrok natychmiast powędrował na czarnowłosego. Nie zdążyliśmy mu odpowiedzieć, a już siedział między nimi... Ehe... Ciasno tu trochę... A Shin obok którego planowałam siedzieć wylądował na drugim końcu kanapy. Dobra nieważne! Czas na film!
 - Tak btw to co w końcu oglądamy? - Zapytał czerwonowłosy.
 - Właśnie! - Wyjęłam płyty z torebki... Dziwne... Po zobaczeniu okładki twarze Shina i Juna jakoś zbladły.
 - Co tak patrzycie, nie martwcie się zamazaną okładką. Powiem wam, że zdobyłam wersje bez cenzury! - Uśmiechnęłam się.
 -Czy to jest odpowiednie dla Shina?- spytał Tetsu. Akira wziął ode mnie płytę.
- Łooo... dopiero co wyszedł, jak udało ci się tak szybko go zdobyć?! I to bez cenzury!- powiedział podjarany.
 - Ma się swoje sposoby. - Powiedziałam pełnym wyższości głosem.
- W ogóle nie wiedziałam, że lubisz horrory Akira! - Zaczynam zmieniać zdanie o tym gościu.
 - Ja też lubię horrory! - Wtrącił się Shin.
- I cichaj Tetsu, nie jedno w życiu się widziało! Odpalajcie to! - Dodał niby pewny siebie, ale przy tym jeszcze bardziej bladnąc. Śmiechłam. Zapowiada się ciekawie... Pierwsza płyta była o tematyce: demony, egzorcyzmy. Po pierwszych dziesięciu minutach akcja zaczęła się ostro rozkręcać. Nasze miejsca na kanapie uległy zmianie. Na samym środku ja z Akirą, jedzący razem popcorn. Czasem rzucaliśmy komentarze typu "Wow... to było mocne" czy "Typowe..." Po mojej lewej siedział Jun, który wyraźnie starał się udawać twardego, jego oczy jednak w niektórych momentach zdawały się przypominać pięciozłotówki... Mięśnie na jego twarzy też jakoś nienaturalnie się wyginały... Po prawej Akiry zaś Shin... który patrzył na ekran przez palce... Co chwila to zasłaniając oczy... nie wiem co on wyniesie z tego filmu... Czasami jednak rzucał czymś w stylu "Czemu do piwnicy! Wy nie wiecie, że do piwnicy się nie chodzi!?" Po czym odchrząkiwał i poprawiał na "Przecież tam i tak nie będzie niczego strasznego... hehe..." Tetsu siedział na ziemi przed kanapą. Został zepchnięty przez Akire po tym jak Shin stwierdził, że mu ciasno. Ten tylko co chwile marszczył brwi mówiąc. "Boże... dzieci naprawdę mogą to oglądać?" Ponieważ na okładce było napisane, że od 16 lat. W sumie patrząc teraz na reakcje Juna i Tetsuyi mogę stwierdzić, że kontrast między nimi stał się jeszcze bardziej wyrazisty... Doszliśmy do finałowej sceny, kiedy to jedna z bohaterek znalazła na swojej skórze ślady ugryzień. Podeszła do lustra i patrząc w nie dotknęła swoich ust, po jej wargach spływała krew. Nagle Zbliżenie na lustro... Zza jej ramienia wyłoniła się twarz. Towarzyszyła temu straszna muzyka. Shin krzyknął na cały pokój, przez co Jun wzdrygnął się i złapał mnie mocno za rękę.
 - P-powaliło cię szczeniaku!? Nie wrzeszcz tak!! - Rzucił do Shina.
 - He...he... Chciałem was tylko nastraszyć... - Odpowiedział. Ja widziałam jednak, że ściskał nadgarstek Akiry tak, że zastanawiałam się czy dopływa mu krew do dłoni... Miyabi chyba sobie z tego nie zdawał sprawy... Gdy dotarliśmy do napisów końcowych blady jak ściana Jun i roztrzęsiony Shin odetchnęli z ulgą... Nie na długo. - Mam jeszcze to! - Uśmiechnęłam się. Spojrzeli na mnie jakby nie dowierzając.
 - Wow... Tsuki jesteś niesamowita, że to załatwiłaś! - Spojrzał na opakowanie Akira.
 - Spokojnie, to już nie jest takie straszne. - Pogłaskałam po głowie Juna. Zmarszczył brwi i prychnął.  Drugi film różnił się bardzo od pierwszego... Opowiadał o seryjnych zabójstwach, ukazywał jak ci psychole okrutnie znęcają się nad swoimi ofiarami. I to wszystko bez cenzury!
 Po pół godziny ja z Akirą dalej rzucamy sobie luźne komentarze na temat filmu. Nagle w naszą stronę odwrócił się Tetsuya... jakiś taki zielonkawy... Gdy zobaczył jak zajadamy się popkornem, wyglądał jakby coś w nim pękło.
 - Nie wytrzymam! - Krzyknął i zasłaniając usta ręką pobiegł do łazienki. Wow... To aż takie obrzydliwe? Spojrzałam na Juna, miałam wrażenie, że nie patrzy w telewizor tylko wodzi wzrokiem gdzieś dookoła niego... mehem... Co na to Shin? Ten natomiast jakby zamarł w bezruchu i tylko z przerażeniem w oczach patrzył w ekran... Wyglądał jakby umarł... On w ogóle oddycha?
 - Akira... Może starczy tego... Pożyczę ci, to obejrzysz sobie później...
 - T-ta... Zaraz mi ręka odpadnie. - Powiedział patrząc zrezygnowany na czerwonowłosego, który dalej zaciskał palce na jego nadgarstku. - Jak wam się podobało? - Rzuciłam z uśmiechem.
- Zaraz wrócę... - Powiedział Jun i wybiegł na dwór.
- Nigdy w życiu już nie zjem mięsa. - Wymamrotał Shin... Uff... oddychał.
- Mi się podobało. - Mruknął Aki siedzący obok mojej stoby. Wystraszyłam się. - Boże... Ty też tu byłeś...
 - Przyzwyczaisz się. - Akira poklepał mnie po ramieniu. Dalej wieczór spędziłam w sumie na pogawędkach z Akirą o filmach, gdyż Jun i Shin nie nadawali się już do rozmowy... Można powiedzieć, że się uśmiałam. Tym razem odwiózł mnie czarnowłosy. Mama w oknie wyglądała na zaszokowaną... Zapewne czekała na Juna... Potem jej to sprostuje.

 --------------------------SHIN
 Była ok 2 w nocy. Wychodziłem właśnie z łazienki kierując się do pokoju. Usiadłem na łóżku. Lampka na mojej szafce nocnej dalej się świeciła. Bałem się ją zgasić... Cholerna Tsuki! Musiała przynieść horrory...? Trząsłem się jak jakiś cziłała... Czemu boje się nawet odgłosu który wydaje moje łóżko jak na nim siadam... Wszedłem pod kołdrę. Pff... Co ja w ogóle mówię. Co to dla MNIE! Zgasiłem światło i zamknąłem oczy. Nagle coś walnęło za oknem... Hehe... to pewnie wiatr... Przełknąłem ślinę. Dźwięk stawał się coraz głośniejszy... Zerwałem się z łóżka i zapaliłem światło... Wytrzymaj... wytrzymaj... wytrzymaj... Kurwa nie mogę! Wybiegłem z pokoju jak oparzony i nagle znalazłem się pod pokojem Tetsuyi. Uchyliłem drzwi. Śmierdzi... Dokładnie jak w tym filmie... Na początku odór a potem!!! Wtem zobaczyłem Tetsu rzygającego do miski, siedział z nim Aki i klepał go po plecach... Aha... więc o to chodzi... Nie wytrzymam w tym smrodzie... Raczej sam się porzygam. Zamknąłem drzwi i westchnąłem. Gdy nagle usłyszałem skrzypienie podłogi. Wzdrygnąłem się.
- T-t-t-te-t-t-tsu... t-t-to... ty? - Cisza... Dźwięk zmienił się w drapanie... Co ja pierdole Mama przecież rzyga! To nie Tetsu! Zerwałem się do biegu... Tym razem wylądowałem przed pokojem Juna... Ciekawe czy się boi... Jako dobry kumpel powinienem go wspierać w ciężkich chwilach... Już chciałem chwycić za klamkę kiedy usłyszałem krzyk zza drzwi... Dorwało go!? Boże będę następny!!! Nieeee! Znowu biegłem przez korytarz w stronę pokoju Akiry. Tym razem już nie czekając otworzyłem drzwi i wbiegłem do środka rzucając się na postać leżącą na łóżku.
- A-a-a-akira... Ratuj! - Krzyknąłem przez łzy.
 -Co?! O co chodzi? Co jest? Pali się?- spytał półprzytomny Akira. Spojrzał na mnie i wytrzeszczył oczy.
- Boże Shin, czemu płaczesz?! Coś się stało?!-
- Ee... płacze? JA!? PFFF. - Przetarłem nadgrastkiem oczy. - Coś ci się przyśniło.
 -Nie udawaj! Co jest?- spytał, przytulając mnie do siebie.
 Dalej trząsłem się jak cziłała... Kurwa... co by mu tu wcisnąć za kit... Spojrzałem na niego.
 - Ja wale... Czy ty zawsze musisz spać nago zboczeńcu!?
 -Nie zmieniaj tematu! Czemu przybiegłeś do mnie jakby gdzieś się paliło albo zabili ci matkę?! I czemu się cały trzęsiesz?!- Nagle jakby go olśniło,
- Boisz się. Przez ten horror...
- Eee... nie no co ty! Jest poprostu... zimno... ta... - Spojrzałem w bok.
 -To w takim razie idź do siebie, załóż coś ciepłego i po kłopocie...
 Do siebie!? Teraz? SAM? Nie... - Oj nie udawaj Akiraś takiego twardego... Mogę ci dziś potowarzyszyć jak się boisz... - Powiedziałem łamiącym się lekko głosem... Nie każ mi iść do siebie... błagam...
 -Nie dzięki, poradzę sobie. Ale fajnie, że się o mnie martwisz.- powiedział, zepchnął mnie z siebie, przykrył się kołdrą i odwrócił tyłem do mnie.
 E... Jestem w dupie... Nagle... dźwięk z kuchni przeniósł się na schody. Usłyszałem drapanie zaraz przed drzwiami. Włosny na całym ciele mi się zjeżyły. - Przyszło!!! - Rzuciłem obejmując go.
-I zaraz cię zje!- krzyknął Akira. Widząc moją przerażoną minę zaczął się śmiać.
 Walnąłem go poduszką. - Juna już zjadło...
 -Co? Hahahaha.... byłem u niego godzinę temu, bo się tak wydzierał, że nie mogłem spać. Ten debil też się boi i ma koszmary. Zobaczysz jutro będzie wyglądał jak panda.- powiedział Akira, podnosząc się do siadu.
 - Podsumowując... Moge tu spać? - Odwróciłem głowię i spaliłem buraka... Tak się poniżać... Jak się nie zgodzi to ma wpierdol, a ja i tak zostanę...
 ---------------------------AKIRA
 O matko jaki on jest uroczy... Nie wiem czemu on się tak wstydzi tego, że się boi.... każdy ma jakiś lęk. Ja na przykład... hmh... nie wiem, ale coś na pewno. Uśmiechnąłem się do niego i podniosłem kołdrę, tak żeby mógł się wsunąć tuż obok mnie, pokazując się mu przy tym w całej okazałości. Shin obejrzał mnie od stóp do głów, przy czym jego twarz nabierała coraz mocniejszego odcieniu czerwieni
-No chodź....
 Odwracając wzrok położył się obok, okryłem go kołdrą...
- Akira weź załóż jakieś majtki... Dla mnie....
 -Wolność Tomku w swoim domku. Jak ci się nie podoba możesz iść do siebie.- powiedziałem, uśmiechając się chytrze.
 - Ale to nie jest tylko twój dom. - Zmarszczył brwi.
-Ale mój pokój.- powiedziałem i wtuliłem się w niego od tyłu.
 -------------------SHIN

 Wzdrygnąłem się. Boże czemu on musi być nagi... I czemu się do mnie tak przylepił..."TO" mnie dotyka... Nagle poczułem jego oddech na karku. Wyprostowałem się odruchowo... Mhh... Zaczął oddychać miarowo... Chyba śpi... I jak ja mam teraz usnąć... 

2 komentarze:

  1. Czekam na dalsze rozdziały *-*
    Bosko piszesz <3
    -Weny

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałyśmy to obie, więc komplement jak mniemam jest do nas obu, więc dziękujemy ^^ Akurat tak wyszło, że posty wstawiam sama, bo Tay ma problemy z kompem i jedynie czasami wstawia jakiś post za pomocą mojego konta :) Cieszę się, że ci się podoba i mam nadzieję, że będzie ci się podobało także później ^^

    OdpowiedzUsuń