Szukaj

czwartek, 15 października 2015

Rozdział 30 (,,Something for everyone")

-----------------------------------AKIRA
Gdy tylko zamknąłem drzwi zjechałem po nich i usiadłem na podłodze. Boże... co to było? Kurwa! On był taki uroczy! W życiu nie widziałem żeby się tak zachowywał! Heh... nie wiem jak udało mi się stamtąd wyjść. Miałem ochotę... boże ja naprawdę miałem ochotę go przelecieć... Tak mało brakło..., a bym pękł. Jeżeli nie będę ostrożny zrobię mu krzywdę, albo sprawię że znienawidzi mnie do końca życia... Wstałem szybko, zdjąłem z siebie ciuchy w ekspresowym tempie i wszedłem pod prysznic. Puściłem zimną wodę, ale nawet ona nie potrafiła mnie uspokoić. Cały czas przed oczami miałem obraz Shina. Chcąc nie chcąc musiałem sobie ulżyć ręką...
---------------------------------TETSUYA
W końcu nadszedł ten dzień. Właśnie siedzieliśmy w studiu. Cały się trząsłem na myśl, że niedługo mamy wyjść przed światła reflektorów. Sala była ogromna, ludzi na widowni też nie było mało, a przed nami wystąpiły też niesamowite zespoły i wokaliści. Jak tu nie być zestresowanym? Siedzieliśmy właśnie w charakteryzatorni, gdzie makijażystki i styliści robili ostatnie poprawki w naszym wizerunku. Spojrzałem po członkach zespołu. O dziwo Jun i Akira wyglądali na spokojnych, Aki jak Aki nie wykazywał żadnego zainteresowania, natomiast Shin tak samo jak ja nie mógł usiedzieć w miejscu...Postanowiłem go trochę podnieść na duchu. Opanowany podszedłem do niego i położyłem mu rękę na ramieniu.
- Dasz radę Shin. Bądź po prostu sobą. - Nagle wstał i przeleciał wzrokiem po całym moim ciele, po czym usiadł załamany i oparł czoło o blat.
- Ze wszystkich ludzi musieli mnie sparingować akurat z tobą... Jak mam się nie denerwować...
Nie powiem zaczęła mi drgać żyłka na skroni, ale postanowiłem, że zignoruję to co powiedział. Niestety w tym samym momencie wtrącił się mój brat.
- Wszyscy wiemy, że wolałbyś być ,,sparingowany" z Akirą... - powiedział Jun, zarzucając Shinowi rękę na ramię.
- Jun... No co ty... Przyćmiłbym go... Biedaczek by tego nie wytrzymał. Za to Tetsu raczej nie ma z tym problemu, ale... Czemu nie mogę być z Akim!? On jest z was wszystkich najsłodszy brzydale...
- Ostatnio mówiłeś, że jest najseksowniejszy... zdecyduj się. A tak w ogóle Shin... zdajesz sobie sprawę, że to Tetsu ma dominować w tym związku? - powiedział Jun i zaczął się śmiać. Boże... jak tak mówi to tylko gorzej się czuję. Ta sytuacja jest beznadziejna...
- Aki jest bogiem słodyczy i seksu! Zaraz... Co!? Jeszcze zobaczymy. Moge być na górze prawda Tetsu? - Zrobił minę smutnego szczeniaka.
- Słucham? - zdziwiłem się.
- Ty chyba bierzesz to zbyt poważnie... nikt ci nie będzie kazał uprawiać z nim seksu na scenie. - powiedział Akira. Po jego minie widziałem, że nie za bardzo podoba mu się zachowanie Shina.
- Morda Akira! Ja się tylko wczuwam w rolę.
- Wczuwasz się za bardzo! - wkurzył się Akira.
- Dobra koniec. Zaraz wychodzimy zakochańce moje. Kłótnie kochanków zostawcie na potem, a teraz skupienie i macie się zachowywać zgodnie z założeniami. - powiedział Jun i podszedł do wejścia na scenę.
- Dajmy z siebie wszystko Tetsu! - Powiedział Shin łapiąc mnie za podbródek. Odwrócił się na pięcie i ruszył za Junem. Wszyscy stanęliśmy w wyznaczonym miejscu i zaczęliśmy się wsłuchiwać w głos prowadzącego.
- Dziś w naszym programie mamy zaszczyt gościć niezwykły zespół. Byli tak mili, że to właśnie nasz program wybrali, aby zrobić swój wielki debiut. Jest to 5 członków zespołu o niesamowitych możliwościach. Wspominałem, że są przystojni? Powitajcie ,,Enslaved"!! - Wszyscy na widowni zaczęli krzyczeć, piszczeć, klaskać, a my wyszliśmy na środek i zaczęliśmy machać w stronę kamer. Doszliśmy do kanap i przywitaliśmy się z prowadzącym.
------------------------------------------JUN
Czułem się zajebiście. Atmosfera którą stworzyli dla nas była niesamowita. Podałem rękę prowadzącemu i usiedliśmy na kanapie. Jako lider musiałem usiąść najbliżej niego.
- Witajcie chłopcy, jak podoba wam się u nas w studiu? - spytał.
- Macie zajebisty bufet za kulisami. - powiedziałem, a wszyscy zaczęli się śmiać.
- Tak, najlepsze są te małe rogaliki, uwielbiam je! - podekscytował się, a widownia znowu zaczęła się śmiać. - Ale my nie o tym. Jun. Jesteś liderem, więc od ciebie zacznę. Jaki jest koncept dla waszego zespołu?
- Nie mamy konceptu. Jesteśmy sobą, nasze teksty są nasze i to jest najważniejsze. - powiedziałem, a po widowni przeszedł szmer zrozumienia zmieszanego z podziwem.
- Wow, świetnie coś takiego słyszeć. Czyli piosenki piszecie sami? Może ty Akira.
- Teksty pisze Jun, ale odzwierciedlają uczucia każdego z nas.
- A muzyka? Kto robi aranżację? - spytał, prowadzący tym razem kierując pytanie do Shina.
- Z reguły tworzymy ją razem, ale czasem bierzemy też gotowe piosenki tworzone przez naszego lidera. - Ja usłyszałem nutkę ironii na końcu wypowiedzi Shina, ale na szczęście nasz prowadzący nie.
- Rozumiem. Widzę, że mamy tu bardzo utalentowanego kompozytora. - powiedział prowadzący.
- Nie przesadzajmy. - powiedziałem. Nagle spojrzał na mnie i Tetsuyę i zwrócił się do mojej brzydszej połowy.
- Muszę zadać to pytanie. Wyglądacie prawie identycznie. Jesteście braćmi? Tetsuya?
- Tak, jesteśmy bliźniakami. Mogę się pochwalić, że jestem starszy o pare minut. - uśmiechnął się Tetsu.
- Hahaha..., a teraz Akihiko. Powiedz ile czasu tworzycie jeden team?
- ... - Jak to Aki. Nie zamierzał się odezwać. Nasz gospodarz spojrzał na niego zakłopotany. Postanowiłem ratować sytuację.
- Wybacz. On nie mówi za wiele. Taki już jest. Hmh... pomyślmy. To będą chyba dwa, trzy lata... nie jestem pewien. - powiedziałem, a on spojrzał na mnie z ulgą wypisaną na twarzy.
- No Jun. Skoro sam się wyrwałeś do odpowiedzi może zdradzisz nam jakiś swój sekret. Wierz mi... to są rzeczy, które ludzie uwielbiają najbardziej. - powiedział, uśmiechając się chytrze. Zacząłem rozglądać się po członkach zespołu szukając ratunku i wtedy dostrzegłem, że ręka Tetsu spoczywa na nodze Shina. Co do... Aaa... racja. Ponownie skupiłem się na moim rozmówcy.
- Pozwolisz, że swoje sekrety zatrzymam dla siebie. Przynajmniej na tą chwilę... - powiedziałem, a on pokiwał jedynie głową twierdząco.
- Ymmm... rozumiem. A ty Akira? - zwrócił się do Hotate. Ten spojrzał na niego niepewnie i w tym momencie wtrącił się Shin.
- Jednym z sekretów Akiry jest to, że bardzo lubi pływać w fontannach. - powiedział, a wszyscy zaczęli się śmiać.
- Tak. To był oczywiście żart. - powiedział Akira, gromiąc wzrokiem młodego. - A moim sekretem... hmh... chyba nie mam żadnego. Staram się być jak otwarta księga. 
- To w takim razie może nam powiesz jaki jest twój ideał dziewczyny? - spytał, nadal męcząc Akirę. - Myślę, że damską część widowni zaciekawi twoja odpowiedź.
- Nie mam ideału. Jedynym moim wymaganiem jest to, żeby była ode mnie niższa. - powiedział, a gospodarz się uśmiał.
- No o to to chyba nie trudno. Do niskich raczej nie należysz. - powiedział. - Dobra chłopcy. Czas chyba byście nam pokazali co potraficie.
Ruszyliśmy na scenę, a on krzyknął:
- Czas na prawdziwy debiut zespołu ,,Enslaved" i ich piosenki ,, I'll make you mine"!

Po jego zapowiedzi zaczęliśmy grać, a na widowni zaczął się hałas. Pare razy Akira podchodził do krawędzi mrugając do dziewczyn lub robiąc inne delikatne gesty, ale także Shin dość często pojawiał się tuż przy Tetsu. Chyba już od początku chciał pokazać, że ludzie mają się zainteresować ich relacją. W połowie piosenki coś przykuło moją uwagę. Wydawało mi się, że mignął mi przed oczami ktoś znajomy. I nie myliłem się. W końcu ją zobaczyłem. Byłem w szoku. Tuż przed moimi oczami siedziała Tsuki, a obok niej jej koleżanka Mai. Co one tu robią? Po skończeniu pierwszej piosenki, zagraliśmy jeszcze jedną, a potem pożegnaliśmy się z widownią i ruszyliśmy za kulisy.
______________________________
I kolejny za nami..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz