Szukaj

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Rodział 9 (,,Something for Everyone")

~~AKIRA~~
Zacząłem wyjaśniać mu całą sytuacje i fakt, że Shin pocałował mnie dla żartów, a tylko ja odebrałem to jak... no tak jak odebrałem... Stał i patrzył na mnie zszokowany... Nie dziwiłem mu się w sumie. Ja też nie potrafię nadal w to wszystko uwierzyć. Po chwili zrobił współczującą minę i poklepał mnie po ramieniu.
- Słuchaj Akira... to, że jesteś gejem mi nie przeszkadza, ale to że twoim obiektem westchnień jest Shin już trochę tak... Nie mam ci za złe tego, że się w nim zakochałeś, ale mam nadzieję, że nie wykonasz żadnego ruchu... w końcu to jeszcze dzieciak! - Powiedział.
- Dobrze o tym wiem Tetsu. Nie mam zamiaru robić nic wbrew jego woli czy próbować rozkochać go w sobie... Słuchaj to wszystko jest dla mnie nowe i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Wiem, że to jeszcze dzieciak dlatego to dodatkowo mnie dołuje... Tetsu ja... nie wiem co mam robić..., ale możesz być pewny, że nic mu nie zrobię... - Powiedziałem ze smutnym wyrazem twarzy.
- Dobrze to słyszeć. Słuchaj Akira... nie wiem jak ci pomóc, ale obiecuję, że będę cię wspierać...
- Dzięki Tetsu - Uśmiechnąłem się do niego smutno
---------------------------------------------
~~TSUKI~~
Od tamtego wydarzenia minął prawie tydzień. Chyba w końcu udało mi się przekonać Mai, że dalej jestem dziewicą. Bez przerwy wypytywała mnie o tamtą przejażdżkę. Jak o tym myślę mogę podzielić ją na 3 etapy. Błyskotliwy Jun - Kiedy to przekonywał mnie do wejścia na ten motor. Uprzejmy. Mówił słodkie słówka, zabrał mnie na taras widokowy, karaoke... zupełnie jak nie on. I znudzony, gdy bez słowa mnie zostawił... A ja myślałam, że to kobieta zmienną jest. Znudziłam go, okej! W ogóle nie wiem czemu się za mną uganiał! I jeszcze ten kit z muzą. Ciekawe czy każdej tak mówił... Wiem, nie jestem rozrywkowa, ale on jest dupkiem i tyle!
----------------------------------------------
~~AKIRA~~
Odwróciłem się chcą ruszyć w stronę wyjścia do kuchni, gdy zorientowałem się, że na coś wpadłem. Po chwili doszło do mnie, że to coś było kimś, a mianowicie Akim. Zdziwiłem się widząc go gdzieś indziej niż przy oknie.
- Jeść - Odezwał się. Odezwał się!!! Boże! Ja chyba po raz pierwszy od roku słyszę jak się odzywa. Spojrzałem na Tetsu... nie wyglądał na zaskoczonego.
- Tak Akira on mówi. Może nie do was, ale do mnie tak. - Powiedział, patrząc na mnie z politowaniem. O dziwo Aki też się na mnie dziwnie spojrzał... dziwnie? Czy ja zgłupiałem? Powiedzmy, że spojrzał na mnie tak jak zwykle, ale marszcząc przy tym jedną brew.
- A-ale... że jak? - Po mojej wypowiedzi postanowili mnie zignorować. Aki przeszedł koło mnie i zaczął zaglądać Tetsu do garnków. Patrzyłem na tą sytuację zdziwiony.
- Będzie gotowe za 10 minut. Dzisiaj jest twoje ulubione danie, curry. - powiedział, patrząc na Akiego.
-----------------------------------------------
~~TSUKI~~
Tego dnia Mai wyciągnęła mnie na zakupy. Kończyłyśmy już wypad, a ja jak zwykle nic nie kupiłam. Wystarczyło mi, że muszę nosić część jej toreb. Sama by się z nimi zabiła. Poza tym na zakupy zawsze chodzę samotnie.
- Mai... Nie za mało tego? - Powiedziałam ironicznie.
- Masz rację, to nie w moim stylu... Może pójdziemy jeszcze do...
- Ironia Mai! - Podkreśliłam. - Już mnie ręce bolą...
- Oh Tsu... Okej! W nagrodę postawie ci kolejkę!
- Że co? - Uniosłam brew?
- Jest taki bar o którym niedawno się dowiedziałam! Bardzo bym chciała do niego iść!
- Eee... Daleko to?
- Nie, zaraz za rogiem. - Przyśpieszyła Mai. To dziwne, żeby tak się ekscytowała jakimś barem. Kiedy ją dogoniłam stała już w wejściu do lokalu.
- Tak ty sobie biegasz, a ja obładowana twoimi rzeczami muszę cię go...
- Tsuuu to Tetsuya-kunnnn!!!
- E?
- Więc plotki były prawdziwe. On naprawdę tu pracuje! - Mówiąc to wciągnęła mnie do środka. Zajełyśmy pierwszy stolik po prawej. Po "rozładowaniu" w końcu czułam dłonie. Mai cały czas patrzyła na barmana z cegłą na twarzy. Ona się nigdy nie zmieni, prychnęłam. Zaraz, zaraz... mam nadzieję, że nie ma dziś w planach wizyty braciszka. Po tamtej akcji nie miałam ochoty oglądać jego wytapetowanego ryjka nigdy więcej... Nagle Mai wstała i bez słowa ruszyła do baru. Gdy tam dotarła, nachyliła się wyzywająco do Tetsuyi i chyba zamówiła dla nas drinki. Myślałam, że interesuje ją Akira... widać już jej się znudził... nie lubię tej jej cechy. Nagle poczułam ciepły powiew na szyi, co sprawiło, że przeszedł mnie zimny dreszcz. Odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętą gębę Jun'a. O wilku mowa...
- Powiedz mi jeśli się mylę, ale czy my się przypadkiem nie znamy? - Powiedział, uśmiechając się łobuzersko.
- Ja cię nie znam. - Odwróciłam się. Zignoruj to sobie pójdzie... Tak to działa nie?
- Już o mnie zapomniałaś? Chyba muszę ci o sobie przypomnieć... - Powiedział i złożył delikatny pocałunek na mojej szyi. Odskoczyłam od niego tak gwałtownie, że prawie spadłam z krzesła. Źle mieć łaskotki na szyi, oj źle. Muszę zacząć trzymać przy nim gardę...
- Mam ci znowu obić ryjek? - Uśmiechnęłam się sztucznie, marszcząc przy tym brwi. Przeszły mnie dreszcze.
- Patrz, a jednak mnie pamiętasz... Po co od razu ta agresja? Ale wierz mi... tym razem nie tknęłabyś mnie nawet palcem. - Powiedział, patrząc się na mnie intensywnie. - Ale ja mam szczęście... przyszedłem tu dzisiaj z nudów, a udało mi się spotkać tak czarującego i ślicznego kociaka. -
Brew mi drgnęła... Jak ja nienawidzę jak on się do mnie tak zwraca.
- Mówiłam już ciemnoto. Nie jestem kociakiem! Jestem...
- Tsuki, wiem. Ale dla mnie i tak będziesz kociakiem. Jesteś śliczna, słodka, ale potrafisz też czasem pokazać pazurki. - Powiedział nie przejmując się w ogóle tym, że go obraziłam. - To co porabiałaś przez te pare dni?... Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy znowu zrobiłaś się dla mnie oschła?
- Nie skąd. To tak, żeby cię nie znudzić. - Ironicznie podkreśliłam to zdanie.
- Boczysz się o coś? A może się stęskniłaś? Aż tak bardzo brakowało ci mnie przez te pare dni? - Spojrzał na mnie podejrzliwe, po czym uśmiechnął się triumfalnie. - Czyli jednak ci się podobam skoro martwisz się tym żeby mnie nie znudzić...
- Martwić? Nie schlebiaj sobie. To była aluzja tumanie. Wiesz to niekulturalne wyciągać kogoś na wycieczkę, a kiedy zrobi się nudno olać i zostawić. - Rzuciłam z irytacją w głosie.
- Zostawiłem cię. Masz rację. Ale to dlatego, że coś mi... wypadło. A tak w ogóle to wcale nie było z tobą nudno. Jak dla mnie każde spotkanie z tobą jest interesujące i sprawia, że chcę wiedzieć o tobie więcej... - Powiedziałem. - Skoro poczułaś się tak skrzywdzona, to muszę ci to wynagrodzić. Nie było mnie pare dni, ale od dzisiaj jestem cały twój. -
Popatrzyłam się na niego tylko zirytowana. Teraz będzie mi słodził, typowe. Wtem rzucił okiem na stolik i zabrał leżącą na nim komórkę.
- Ej, kto ci pozwolił to wziąć!? Chciałam mu ją wyrwać, ale wstał i trzymał ją na tyle wysoko, żebym nie mogła sięgnąć. Nie będę przecież skakać do niego jak małe dziecko. - Po co ci mój telefon!? Nagle coś zabrzęczało w jego kieszeni, uśmiechnął się triumfalnie.
- Dzięki za numer kociaku. Teraz nie będę już musiał cię szukać. - Powiedział i po chwili oddał mi telefon.
- Grr... Jun ty... - Urwałam. Nagle coś mnie oświeciło. Przechytrze go. - Nie mam już na ciebie siły, pokaż przynajmniej jak mnie zapisałeś. Mam nadzieję, że nie kociak... -
Bez zastanowienia pokazał mi telefon. Heh... Takie proste! Wyrwałam mu go i szybko skasowałam numer. Nawet nie zdążył zareagować. Mimo wszystko nie wyglądał na zaskoczonego. Chwilę później na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Wyglądał jakby powstrzymywał się od śmiechu.
- Taka przewidywalna... Wiedziałem, że zrobisz coś takiego, dlatego zadzwoniłem też do Tetsu... Później spiszę sobie twój numer od niego, a teraz powiedz mi... co cię dzisiaj tu sprowadza? -
Oparłam czoło na dłoniach. Klasyczna załamka. Dziś już nie mam na nic siły, zwłaszcza na niego... Odpuściłam mu już ten numer.
- Co mnie sprowadza... No na pewno nie przyszłam pić. - Poderwałam głowę.
- Mai mnie tu sprowadziła. - Uśmiechnęłam się ciepło patrząc na nią. Paliła sobie słodko buraka przy barze. - Jest waszą wielką fanką. Chciała koniecznie przyjść po tym jak usłyszała plotki, że twój brat robi tu za barmana. -
- Hmm... chyba mam ciekawą propozycję dla twojej koleżanki... - Powiedział i ruszył w stronę baru. Jego wypowiedź nie wróżyła nic dobrego. Podszedł do Mai, która stała przy Tetsu... podał jej rękę... Po chwili wskazał na mnie i powiedział coś do niej, uśmiechając się zabójczo. Mai spojrzała na niego zaskoczona, ale nie minęła sekunda, a już zaczęła się szczerzyć jak głupia. Jun nie kończył jednak swojej wypowiedzi, a ona wyglądała na coraz bardziej podekscytowaną. Po chwili podbiegła do mnie i wykrzyczała.
- Tsuki! Dzięki jesteś wielka! - powiedziała całując mnie w policzek.
- He? O co chodzi?
- Jun-kun powiedział mi, że zaprasza nas do swojego domu, żebym poznała resztę członków zespołu! Powiedział, że prosiłaś go o to, bo jestem ich wielką fanką! - powiedziała z bananem na twarzy. - Tylko podał warunek... muszę cię zabrać ze sobą, ale to chyba nie będzie problem skoro się tak dobrze dogadujecie! -
Spojrzałam na Jun'a, a ten puścił mi oczko. A to menda... Nie dam mu tej satysfakcji! Mai stała i patrzyła na mnie z blaskiem w oczach. Nie patrz w nie! Musisz odmówić! Musisz! MUSISZ!!!
- No dobra...
- Yey! Wiedziałam, że się zgodzisz! Idę poinformować Jun-kuna!
----------------------------------------------
~~JUN~~
- Zgodziła się! - Krzyknęła Mai. Nie sądziłem, że tak łatwo pójdzie... Odwróciłem się do brata.
- Tetsu pożycz mi swój samochód. Muszę zawieźć dwie ślicznotki do nas do domu, a obie mi się na motor nie zmieszczą. W sumie szkoda... mogłoby być ciekawie... - Powiedziałem, uśmiechając się pod nosem. - Zostawię ci kluczyki od motoru. -
- Ok, nie ma sprawy. - wymieniliśmy się kluczami i zwróciłem się do Mai. - No to zawołaj swoją koleżankę i jedziemy. -

Ruszyła do Tsuki i dosłownie pociągnęła ją za rękę. Ruszyliśmy na zewnątrz. Otworzyłem dziewczynom drzwi i wpuściłem je do środka. Wsiadłem na miejsce kierowcy, odpaliłem silnik i ruszyliśmy w drogę. Dojechanie do domu zajęło mi jak zwykle 10 min, a nie było to aż tak blisko... Chyba zapięły pasy jak wsiadły...
_______________________________________
Wróciłam !!!! Wybaczcie, że nie było postów, ale nie było mnie dwa tygodnie. Obiecuję, że w ciągu tego tygodnia wstawie wszystkie zaległe posty :) Miłego czytania ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz